Chemia rowerowa jest niezbędna do korzystania z roweru. Niestety nie obejdzie się bez smarów, olejów i innych płynów ustrojowych.
Na szczęście nie jesteśmy skazani wyłącznie na producentów stricte rowerowych. Znakomita większość produktów da się zastąpić czymś co jest tak samo funkcjonalne a znacznie tańsze. Póki co tylko Oil of Rohloff (do łańcucha) oraz Redrum (smarowanie widelca/dampera) okazały się być odporne na zamienniki. Cała reszta chemii jest do kupienia w sklepie auto-moto. Warto sprawdzić temat przed pójściem na zakupy bo różnice w cenach są powalające.
Mam zasadę od której nie uznaję żadnych odstępstw: nie stosuję do smarowania łańcucha środków innych niż biodegradowalne. Uważam, za niedopuszczalne smarowanie łańcucha przepracowanym olejem silnikowym, do skrzyń biegów bądź innymi tego typu produktami. Wszystkie w/w środki smarne są ogromnym obciążeniem dla środowiska i podlegają bezwzględnemu nakazowi utylizacji dlatego nie wolno ich wprowadzać do środowiska gdyż powodują one długotrwałe i niekorzystne zmiany dla wszystkich organizmów.
Jedna kropla oleju zanieczyszcza ok 1000 litrów wody.
Jeżeli chcesz popróbować innych specyfików do smarowania łańcucha to zwróć uwagę na biodegradowalne oleje stosowane w leśnictwie np do łańcuchów w piłarkach takich jak Ekopilar Bio. Wybór olejów biodegradowalnych jest coraz większy, wystarczy wpisać hasło „olej biodegradowalny” w google i widać aktualną ofertę. Niewątpliwą zaletą jest śmiesznie niska cena pokroju 6PLN za litr :)