100% opona na prawdziwe błoto. W warunkach kiedy zwykłe gumy wymiękają Kenda zapewnia trakcję

o jakiej inni mogą pomarzyć. Opona jest niepodobna do żadnej innej, 100% hardcore, który nie nadają się do niczego innego niż miękkie nawierzchnie. Bieżnik _znika_ w ciągu 700 km na asfalcie więc jako opona do jazdy na co dzień (Mazowsze) nie jest to najlepszy wybór. Fajnie wyglądający protektor bywa niestabilny na szybkich twardych nawierzchniach. Miałem w górach sytuacje gdzie kenda, jako opona napędowa, nie była w stanie utrzymać roweru na szutrowym zjeździe i traciła przyczepność na łukach. Jeżeli zakładać knarly to proponuję na obydwa koła ponieważ pozwala to zrównoważyć przyczepność i rower jest znacznie bardziej przewidywalny. Minusem takiego rozwiązania jest to, że jak przód się uślizgnie to od razu gleba murowana.


Często ludzie uważają, że posiadanie kilku kompletów opon na różne warunki to fanaberia, ale przy cenie oscylującej w okolicach 35 PLN za sztukę uważam, że naprawdę można sobie na to pozwolić zwłaszcza jeżeli planujemy wypad w góry a pada od dwóch tygodni.
Knarly to opona, która jest w stanie poradzić sobie praktycznie z każdym błotem jednak tak wysoka specjalizacja powoduje, że na twardych nawierzchniach bywa kiepsko. Właśnie dlatego polecam Kendę Knarly jako komplet opon na warunki bardzo deszczowo-błotne.
Pingback: Opona kenda kollosal DH | Endurorider.pl