Kto nie lubi chainreactioncycles.com? ANTI chainreaction.com

Czy jest jeszcze na świecie rowerzysta posiadający dostęp do Internetu a nieznający adresu chainrectioncycles.com? Moim zdaniem nie ma :) Chainrectioncycles to ogromny irlandzki sklep internetowy wysyłający towary na cały świat. Asortyment jest gigantyczny a ceny potrafią być bardzo atrakcyjne. Firma się rozwija, zyski rosną, ale nie wszystkim to się podoba.

Grupa hiszpańskich sprzedawców stacjonarnych założyła stronę o nazwie antichainreaction.com aby zaprotestować wobec swojej niemocy (wyrażonej w ilości nie sprzedanych komponentów i rowerów) względem w/w sklepu.

Główne zarzuty można streścić tak: lokalni sprzedawcy promują produkty, nawiązują więź z kupującym a potem sklep internetowy sprzedaje ten produkt dużo taniej niż oni wobec czego klient kupuje on-line. To w dużym skrócie, ale według mnie o to chodzi.

Czy mają rację? Tak mają, bo sklep stacjonarny nigdy nie wygra ze sklepem internetowym pod względem ceny produktu dla klienta końcowego.

Czy mają rację? Nie,  bo żyjemy w EU i każdy może kupować tam gdzie mu się podoba zatem nawoływanie do narzucenia obowiązkowej jednolitej polityki cenowej dla wszystkich jest tak samo śmieszne jak i przerażające. Zdaje się, że niektóre narody już zapomniały jak w rzeczywistości wygląda odgórne planowanie gospodarki.

Identyczna sytuacja jest w Polsce. Sklepy stacjonarne są zalewane oglądaczami, którzy macają rowery, zajmują czas obsłudze a potem mówią, że kupią taniej na alleprowizji. Byłem świadkiem takiej sytuacji. Nie dziwię się frustracji właścicieli sklepów no bo ile można znosić takie akcje? Niestety polskie społeczeństwo nie posiada odrobiny kultury i zamiast zamknąć jadaczkę i darować sobie uwagę o kupowaniu w sieci, delikwent z radością mówi o swoich zamiarach tak aby każdy słyszał o jego chytrym planie. Bezinteresowne chamstwo wpisało się na stałe w nasz sposób bycia.

Jeżeli sklepy stacjonarne wyginą to będziemy mieć bardzo poważny problem z normalnym zaopatrzeniem w rzeczy pierwszej potrzeby np: dętki czy łatki. Poza tym to właśnie w takim miejscu można zobaczyć na żywo to co wyświetla się na monitorze. Bez względu na ilość zdjęć oraz opis (zazwyczaj kiepski) dopiero fizyczny kontakt z danym komponentem pozwala na jego rzeczywistą ocenę.

Mało kto zdaje sobie sprawę z kosztów utrzymania sklepu stacjonarnego. „Sezon” trwa w Polsce od maja do sierpnia. Dobra sprzedaż rowerów jest w maju a później bywa bardzo różnie. Ponieważ jesteśmy  pokarani klimatem umiarkowanym to nigdy nie wiadomo jakie będzie lato i czy w ogóle będzie. Bez względu na to sklep musi płacić czynsz, pensje pracownikom oraz cały czas musi być zaopatrzony.  Duże sklepy w zimę handlują nartami, ale mali sprzedawcy nie mogą sobie pozwolić na zmianę asortymentu zatem przez dobrych kilka miesięcy klepią zimną biedę. Warto o tym pamiętać.

Dobrym przykładem na historię sklepów stacjonarnych w Warszawie jest ulica Nowowiejska. Każdy wie, że tam od zawsze jest jakiś sklep rowerowy. W najlepszym okresie były 4 teraz zostały dwa a w tym najstarszy, czyli Cyklop. Sklepik mały, ale dobrze zaopatrzony. Często jest to jedyne miejsce gdzie można kupić konusy do piast Shimano bądź inne drobne części. Dla mnie to jest sklep pierwszej potrzeby, który niejednokrotnie ratował mi tyłek. Bardzo ich lubię i dla zasady staram się tam kupować trochę gratów. Ceny nie zawsze są najniższe, ale jestem gotów zapłacić za to, że oni tam są i jest czynne do 18 w lato. Owszem ciężko o coś z wyższej półki, ale jak jest nagła awaria to i niższa półka jest cudowna byleby się dała kupić.

Nie ukrywam, że kupuję też on-line ale tylko bardzo konkretne rzeczy. Ostatnio złapałem się na tym, że początkowo atrakcyjna cena po dodaniu kosztu przesyłki przestaje być aż tak fajna skoro dopłacając naprawdę niewiele mogę kupić u siebie w sklepie. Był taki czas, że pomiędzy cenami była autentyczna przepaść, ale w tej chwili różnice nie są aż tak powalające.

Uważam, że na rynku rowerowym powinna być równowaga. Nie popieram żądań Hiszpanów aby zmusić crc do poniesienia cen a ich nawoływanie do tego aby producenci zbojkotowali ten sklep jest po prostu śmieszne. Nie mniej jednak sklepy stacjonarne są potrzebne. Ich wyginięcie będzie ogromnym problemem i doprowadzi do sytuacji kiedy na rynku pozostaną sami giganci w stylu marketów sportowych, o których mam bardzo cierpkie zdanie a zwłaszcza o kompetencjach serwisu. Paradoksalnie, pomimo ogromnej powierzchni handlowej, ich zaopatrzenie jest nędzne i obejmuje własne linie produktów. Ich taniość wynika z niskiej jakości, ale w walce o cenę nie ma miejsca na sentymenty.

Niestety nie da się wszystkich uszczęśliwić, ale ja obrałem taką ścieżkę żeby kupować lokalnie od czasu do czasu tak aby sklep taki jak Cyklop nie zniknął. Zwykłe sklepy są fajne i byłoby strasznie szkoda gdyby zniknęły z krajobrazu.

A czy Ty kupujesz wyłącznie on-line czy tylko stacjonarnie? Podziel się swoimi uwagami w komentarzu – teraz nie trzeba się logować aby wyrazić własną opinie ;)

Informacje o kamil/Endurorider.pl

Twórca i założyciel strony Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon oraz prawdziwej górskiej jazdy.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Kto nie lubi chainreactioncycles.com? ANTI chainreaction.com

  1. W stacjonarnych nie ma tego, czego potrzebuję pisze:

    Ja kupuję w 99% w internecie. Powód jest taki, że najczęściej potrzebuję konkretnej rzeczy w konkretnym rozmiarze. Szkoda mi czasu na obejście wszystkich sklepów w Krakowie tylko po to aby usłyszeć, że nie ma. Kiedyś mieszkałem w mniejszym mieście i tam się wszystko zaczęło, sklep oferował osprzęt tylko niższych grup, więc przestałem do niego chodzić. Teraz chodzę do sklepów stacjonarnych tylko po to, żeby zapytać o jakąś część z dawnych lat, która może jeszcze leży zapomniana. Część, której w internecie nie mogę znaleźć. Nawet dętki i łatki zamawiam w internecie przy okazji innych zamówień.

  2. Endurorider.pl pisze:

    To wszystko prawda jednak ja nadal chciałbym mieć sklep gdzie mogę kupić coś od ręki – miałem taką sytuację, że jadąc w góry zatrzymałem się po drodze i kupowałem przerzutkę w sklepie 2 Kółka ;) Konkretnie to była przednia xt.

    Może ja jestem jakiś sentymentalny, ale chciałbym żeby niektóre sklepy stacjonarne zostały i miały się dobrze ;)

  3. Hanzo pisze:

    Nie jestem zagorzałym fanem chainreactioncycles, ale, chciałbym żeby był w Polsce taki sklep internetowy. Jego główną zaletą jak dla mnie jest ogromny wybór różnego rodzaju części jak i szeroka gama producentów. Wiadomym jest, że sklep stacjonarny nie może konkurować cenowo ze sklepem internetowym lub serwisem aukcyjnym. Kupno jednej części przez sieć jest najczęściej nieopłacalne, jeżeli jednak uda nam się dostać kilka części w jednym miejscu może być to korzystne wyjście.
    W ostatnim czasie jednak większość zakupów dokonuje właśnie w sieci, skłoniły mnie do tego problemy, które miałem ostatnio ze sklepami stacjonarnymi.
    Pierwszym problemem było kupno zacisków do kolarki, szukałem czegoś, co choć trochę utrudniłoby kradzież koła. Podjechałem (rowerem) i spytałem się o zaciski Dartmoora bolt-on, niestety nie było ich w sklepie, ale sprzedawca zapewnił, że sprowadzenie ich nie będzie problemem. Po kilku dniach byłem ponownie w tym sklepie, zacisków nie było, poczekałem znowu kilka dni, tym razem już były. Niestety nie takie jak chciałem, Pan wyłożył na ladę 2 zaciski na szybkozamykacz, pomimo tego że mówiłem, że takich nie potrzebuję.
    Druga nieprzyjemna przygoda spotkała mnie przy próbie kupna kasety, również do wspomnianej wcześniej szosówki. Odwiedziłem wtedy inny sklep, prowadzony przez dość znaną osobę. Poprosiłem o najtańszą kasetę na 8 biegów, Pan zdjął z wieszaka kasetę SRAM, na której była naklejona cena 45 zł, sprawdził coś w komputerze i poinformował mnie, że ta kaseta kosztuje już 65 zł. Podobno dystrybutor podniósł ceny, jak dla mnie lipa. Towar w sklepie drożeje, pomimo że towar jest ze starej dostawy, zawsze mnie to dziwiło.
    Nie oznacza to jednak, że nie robię zakupów w zwykłych sklepach, niestety jest coraz więcej sklepów stacjonarnych, do których nienawidzę wchodzić. Na szczęście są też takie, do których mam pełne zaufanie i jeżeli potrzebuję kupić jakąś część to na pewno wejdę tam na zakupy.

    • Endurorider.pl pisze:

      Hanzo masz rację, DOBRYCH sklepów stacjonarnych jest coraz mniej. Dosyć ciekawe jest to, że sporo grupa ludzi próbuje walczyć ze sklepami on-line podnosząc ceny u siebie oraz obniżacjąc jakość obsługi :) W tej chwili na Nowowiejskiej jest jeden sklep, ale muszę przyznać że pozostałych trzech wcale nie żałuje. Jedną z największych legend był pawilon (bo sklepem ciężko to nazwać) na bazarze pod Halą Marymoncką: syf kiła i mogiła, ale najlepszy był cennik gdzie odkręcenie jednej podkładki kosztowało 2PLN a do czego to prowadziło najlepiej było to widać na przykładzie tylnej piasty. Kiedyś byłem świadkiem takiej „wyceny” i myślałem, że padne :)
      Ja potrafię być naprawdę lojalnym klientem stacjonarnym, ale wymagam wyjątkowej jakości obsługi czyli osób kompetentych w temacie. Ostanimi czasy graniczy to z cudem ;/

  4. sznib pisze:

    Ja większość zakupów dokonuję na Allegro, z tego powodu ze większość części kupuję używane lub licytuję i różnica w cenie w stosunku do nowych części, nieważne czy w stacjonarnych czy internetowych sklepach, potrafi być ogromna. Np. mostek Kony nowy zdjęty z nowego roweru wylicytowałem za 28pln, za nowy musiałbym zapłacić ponad 100, sztycę nówkę Eastona za 20pln, nowa ok. 80. Są jednak rzeczy których używanych nie kupuję, np. opony, gripy, klocki hamulcowe, oleje różne. Kupno w sieci plus wysyłka często wychodzi drożej niż w stacjonarnym, więc kupuję na miejscu. U nas w Przemyślu sklepów rowerowych jest ponad 5, głównie dzielą się na takie oferujące budżetowy towar dla masowego odbiorcy i takie dla pasjonatów z częściami z wyższej półki. Mam swój jeden ulubiony i pomimo że jest to mały sklepik jak nie ma czegoś na miejscu sprowadzenie to nie problem jeśli tylko towar jest w hurtowni.
    Być może w sieci jest taniej, ale kupowanie w sklepie stacjonarnym moim zdaniem jest dużo przyjemniejsze.

  5. Pingback: Zakupy transfery i promocje | Endurorider.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>