Chiny kontra cło na rowery

Na początku roku pisałem tutaj o tym, że Chiny walczą o zniesienie cła na rowery. Obecnie wynosi ono 48,5% i jest po prostu ogromne. UE nałożyła ten podatek w trosce o rodzimy przemysł rowerowy tylko, że coraz mniej firm produkuje na kontynencie. Najczęściej całe rowery przypływają spakowane i gotowe do złożenia w ciągu 10 minut po kupnie w sklepie. Termin „producent rowerów” zrobił się mocno dyskusyjny. W tej chwili EU promuje kraje słabo rozwinięte takie jak Bangladesz i Kambodża (pisałem o tym tutaj) stosując wobec nich niższe cła. Niektórzy producenci już przenoszą fabryki, ale nadal najnowocześniejsze i dopiero co zbudowane zakłady są w Chinach.

Teraz jest ciąg dalszy tej walki. Wniosek o zniesienie cła ma zostać poddany pod głosowanie przez przedstawicieli ministerstw gospodarki 27 państw z EU. Podobno ich głos ma być istotny, ale nie decydujący. Oficjalny komunikat może być w sierpniu, wrześniu a nawet październiku. Czekam na to z niecierpliwością. Chińczycy przysyłają przedstawicieli CCCME (Chińska Izba Gospodarcza Maszyn i Produktów Elektronicznych) oraz CBA (Chińskie Stowarzyszenie Rowerowe – zapewne są to przedstawiciele producentów) i to ich zadaniem jest przekonanie EU do porzucenia 18 letnich ceł. Oficjele powołują się na Eurostat twierdząc, że od 2007 roku, kiedy import rowerów z Chin wyniósł 783.000, nastąpił drastyczny spadek do 461.000 w 2010 roku. Ponadto ceny rowerów wzrosły o 125% od 2007 roku. Właśnie te dwa fakty mają świadczyć o tym, że chińskie rowery nie powodują szkody dla branży rowerowe Unii Europejskiej. Oczywiście Chiny nie są bezczynne i od lat fałszują świadectwa pochodzenia rowerów, ale trudno im się dziwić.

Ja, tak jak znakomita większość ludzi, oczekuje tylko jednej rzeczy: spadku cen. Naprawdę nic mnie nie obchodzi gdzie jest wyprodukowany dany komponent. Ostatnio nawet Magura przerzuciła lwią część produkcji na Tajwan (pisałem o tym tutaj) więc europejskich producentów nie ma aż tak dużo.

Nie wierzę w cuda, ale byłoby naprawdę sympatycznie gdyby 48,5% cło zostało zniesione a chociaż zmniejszone. Prawda jest taka, że duża część komponentów które kupujemy pochodzi z rozebranych rowerów więc tańsze chińskie rowery to tańsze pojedyncze części.

Czas spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że Unia nie jest w stanie konkurować z Chinami pod względem produkcji rowerów z uwagi na dużo wyższe koszta pracy. W końcu cła dla Chin będą musiały zostać zniesione bądź ograniczone.

Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnego artykułu to zapisz się do Newslettera dzięki czemu otrzymasz powiadomienie na podany adres e mail.

Informacje o kamil/Endurorider.pl

Twórca i założyciel strony Endurorider.pl Bezkompromisowy wielbiciel grubych opon oraz prawdziwej górskiej jazdy.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>