Dzisiaj mam dla Was ciekawostkę w postaci katalogu RST na rok 2012. Tak, to nie żarty :) Już teraz możecie sprawdzić co będzie, czy też raczej czego nie będzie, u polskiego dystrybutora w przyszłym sezonie.
Do Enduro kwalifikują się dwa widelce, które prezentują się całkiem ciekawie. Pierwszy z nich to Storm czyli wersja do konkretnego katowania.
Mnie najbardziej zaciekawiła wersja „na bogato” czyli specyfikacja pierwsza z lewej. W tym zestawieniu amor ma wszystko to co może mieć produkt sygnowany logiem RST czyli:
- golenie aluminiowe bądź stalowe o średnicy 36 mm
- skok 140, 160 bądź 180 mm – stawiam, że regulowany po rozebraniu widelca
- dolne golenie pod oś 20 mm, która niestety jest bez szybko zamykacza (poważna wada!), ale za to z możliwością stosowania osi 9 mm przy użyciu reduktorów
- regulowane zewnętrznie szybkie tłumienie kompresji
- regulowane zewnętrznie wolne tłumienie kompresji
- regulowane zewnętrznie tłumienie odbicia
- regulowana zewnętrznie 4 stopniowa komora powietrzna
- rura sterowa 1,5″ – 1/1/8″ bądź 1,5″ (kolejna wada dla osób posiadających ramy z główką 1/1/8″)
Warto poświęcić chwilę tłumieniu widelca – system jest nazywany „OCR platform” i składa się z tego co wypunktowałem powyżej jednak trzeba zaznaczyć iż można całkowicie zablokować widelec oraz regulować „Flow gate” czyli próg siły, która „przełamie” blokadę widelca i umożliwi ruch tak aby nie zniszczyć tłumika (złote pokrętło na czerwonej regulacji) Terenowa jazda na całkowicie zablokowanym amortyzatorze prowadzi do jego nieodwracalnego uszkodzenia bez względu na firmę i model. Możliwość ugięcia jest niezmiernie ważna i tak naprawdę blokada skoku bez tego rozwiązania jest bardzo dyskusyjna co do jej stosowania w jeździe terenowej.
Pomimo tego, że opis technologii wyraźnie sugeruje iż tłumiki są „otwarte” czyli samodzielnie serwisowalne to wolałbym żeby nie okazało się, że tłumiki są zamknięte fabrycznie a przez to nierozbieralne tak jak to miało miejsce w poprzednich modelach np Omega SL Na zdjęciach poniżej widać taki tłumik. Teoretycznie można go rozłożyć jednak…

w warunkach domowych kończy się to olejowym strzałem w sufit wobec czego trzeba go traktować jako jednorazówkę :(
Od lewej widać stożkową rurę sterową, która ma 1,5″ u podstawy a 1/1/8″ na górze. Dalej pokrętła, które wyglądają smakowicie ponieważ nie widać na nich plastiku. Są to śliczne detale do tej pory występujące w znacznie droższych produktach.
W teorii brzmi to naprawdę dobrze i gdyby cena była na poziomie, o którym myślimy widząc nazwę RST, to Storm stanie się poważnym graczem na rynku.
W widelcach powietrznych twardość reguluje się za pomocą pompki i zwiększania ciśnienia w komorze. RST ma na to swój pomysł, który nazywa „4 step air chamber”. Dzięki zewnętrznej regulacji można ustawić twardość widelca bez konieczności podpinania pompki – zdjęcie powyżej, niebieska regulacja. Jestem bardzo ciekawy na ile efektywny jest ten system bo sam pomysł jest miodny.
Drugi amor wart odnotowania to Titan 15 czyli wersja dla osób, które potrafią się kontrolować w czasie jazdy na rowerze.
Jest to lżejsza wersja Storma wyposażona w oś 15 mm. Opcje są te same z tym, że widelec ma mniejszy skok odpowiednio: 120 mm, 140 mm, 150 mm i jest lżejszy. Aspekt realnej wagi specjalnie pomijam bo już nie raz i nie dwa okazało się, że producenci mają inny sposób pomiaru ciężaru niż rowerzyści :)
Niestety i w tym przypadku nie ma dostępnej wersji z rurą o jednolitej średnicy 1/1/8″ i to mi się bardzo nie podoba. Jakkolwiek oś 15 mm nie budzi mojego entuzjazmu to jest wyposażona w szybko zamykacz a od czasu Maxxle (Rock Shox Pike) mało kto promuje rozwiązania wymagające używania kluczy aby wyjąć koło. Co ciekawe producent nie wspomina o średnicy goleni zatem będzie 32 mm a nie 36 mm. Ku pokrzepieniu serc konstruktor przewidział możliwość zdalnego blokowania widelca za pomocą nowej manetki, której budowa ma zapewnić łatwość montażu i ustawienia na kierownicy.
Obydwa widelce prezentują się naprawdę nieźle i z przyjemnością bym je porządnie przetestował. Miejmy nadzieję, że dystrybutor stanie na wysokości zadania i umożliwi potencjalnym klientom zakup adekwatnej specyfikacji w dobrej cenie a RST się opamięta i nie będzie strzelać sobie w goleń dyskryminując posiadaczy ram z główką pod 1/1/8″
Do kompletu mamy damper powietrzny Element. Niestety mało co wiadomo na jego temat. Specyfikacja mówi o regulowanej platformie, regulacji naprężenia wstępnego oraz hydraulicznej blokadzie skoku. W stosunku do wersji 2011 pojawiła się wersja o długości montażowej 200 mm. Swego czasu damper RST był systemem Dual Air z możliwością oddzielnego dmuchania komory negatywnej i pozytywnej. Wedle polskich publikacji działał całkiem sympatycznie. Element ma tylko jeden widoczny zawór powietrzny :(
Pomimo tego, że RST jest firmą, która zamortyzowała rowerzystów w Polska to ludzie nadal powtarzają różne miejskie legendy na jej temat. Kolekcja 2012 pokazuje, że w tej organizacji drzemie potencjał do produkcji zaawansowanych komponentów, które bez żadnych kompleksów walczą o podium w swojej klasie.
Życzę sobie i Wam abyśmy mogli dobrać się do widelców w wysokiej specyfikacji i dobrej cenie. Nie miałbym żadnych oporów przed tym aby założyć RST do moich rowerów.
Pełną ofertę możecie znaleźć tutaj > katalog RST 2012 < jednak ostrzegam, że ich serwer jest lekko dziwny i czasami transfer jest po prostu tragiczny.
Jeżeli nie chcesz przegapić kolejnego artykułu to zapisz się do Newslettera dzięki czemu otrzymasz powiadomienie na podany adres e mail.
Aktualizacja 19/12/2011
Są już oficjalne ceny na 2012 -> http://endurorider.pl/2011/12/ceny-rst-2012/
Wydaje mi się że Titan będzie wyposażony standardowo w rurę 1 i1/8 cala, rura sterowa 1,5 będzie dostępna opcjonalnie. Przynajmniej tak wynika z zaprezentowanej tabelki.
Jeżeli chodzi o jakość produktów RST to sam dość dobrze przekonałem się że nie jest tak źle. Obecnie używam amortyzatora Titan Air z roku 2008. Obecnie mojemu amortyzatorowi „idzie” 3 sezon i sprawuje się całkiem dobrze. Anoda nie jest pościerana, blokada działa, ciśnienie trzyma, luzów brak, tłumienie działa. W sumie nie ma się do czego przyczepić. Dodam jeszcze że amortyzator nie miał żadnego serwisu, czyli nie był wymieniany olej ani uszczelki.
Ciekawe co będzie z tą sterówką bo odniosłem wrażenie, że będzie 1/1/8″->1,5″ bądź w opcji cała rura 1,5″. Czas pokaże.
Szczerze mówiąc to nie jestem zdziwiony tym, że RST dzielnie Ci się trzyma – te widelce naprawdę się poprawiły przez ostatnie lata. Storm naprawdę wzbudził moje zainteresowanie. Ciekawe czy będzie oraz za ile dostępny w Polska…
Ja myślę że na 100% będą wersje na rurę 1 1/8, w końcu na dzień dzisiejszy większość rowerów ma wciąż główki pod ten standard, a głupio byłoby ze strony RST tracić wieeelu potencjalnych klientów.
Słuszna uwaga, ale patrząc na oficjalne ceny ,za najfajniejsze modele, to rozmiarówka rur sterowych nie jest największym problemem nowej kolekcji RST :)
Pingback: Ceny RST 2012 | Endurorider.pl