Poniższa instrukcja dotyczy czyszcznie przepływomierza w Accencie 2. Powstała ona na bazie manuała zamieszczonego na stronie Arbiter.pl gdzie jest opisana zasada działania przepływomierza oraz sporo bardzo ciekawych innych rzeczy - warto tam zajrzeć.
Przepływomierz jest delikatny więc żadne rozwiązania siłowe nie wchodzą w grę. Uszkodzisz - nie miej do mnie pretensji. Masz wątpliwości? Przeczytaj 100 razy zanim zaczniesz coś robić.
Zanim zaczniesz czyszczenie odłącz akumulator.
Do czyszczenia przepływomierza nie potrzeba żadnych wydumanych narzędzi oprócz jednej końcówki, którą widać ponizej.
Taką końcówkę kupuje sie w sklepie z akcesoriami dla elektroników. Jest nam potrzebna do wykręcenia śrub, które trzymają przepływomierz w obudowie ALE UWAGA jeżeli nie macie jej do dyspozycji to można sobie poradzić inaczej dlatego proszę przeczytać instrukcję do samego końca przed pójściem na zakupy. Poza tym zaznaczam, że śruby na 90% będą zapieczona a ta końcówka nie jest jakaś szczególnie odporna na zmęczenie więc istnieje bardzo duża szansa na to, że polegnie w boju :)
Co będzie potrzebne:
Pierwsza sprawa: odłączamy akumulator i przy okazji czyścimy klemy oraz wszystkie miejsca styku. KONIECZNIE należy odłączyć napięcie - jeżeli ktoś woli robić na żywca to prosze bardzo, ale ja się nie odważyłem na takie ryzyko.
Odłączamy przepływomierz poprzez wyjęcie wstyczki, która jest mocowana na zatrzaski zatem nie siłujemy się tylko naciskamy żeby zwolnić zaczepy. W tym momencie możemy odpiać pokrywę filtra powietrza. Zaczepy są naokoło puszki. Czerwonym kółkiem zaznaczyłem miejsca gdzie są śruby które trzymają właściwe urządzenie w obudowie, na którą mówimy przepływomierz. Od razu zaznaczam, że wykręcenie tych śrub jest najgorszą czynnością w czasie całej operacji więc proszę się na to przygotować :)
Na tym zdjęciu widać przepływomierz odkręcony od
obudowy filtra powietrza - właśnie do tego sa nam potrzebne klucze
nasadowe. UWAGA:
w czasie skręcania wszystkiego z powrotem należy bardzo uważać aby nie
przekręcić śruby - TO JEST PLASTKI nawet pomimo tego, że inserty
(tuleje) na śruby są metalowe zatem trzeba uważać!!!! Jak widać jedna śruba poszła od razu, ale druga stawiła opór.
Po dopięciu metalowej obejmy wyjmujemy przepływkę. Obejmy zapewne będą w takim stanie, że jedyne ich przeznaczenie to śmietnik. W to miejsce założymy nówki sztuki nieśmigane ale po raz kolejny uwaga: w czasie dokręcania trzeba być bardzo, ale to bardzo deliktanym bo to plastki i łatwo to zgnieść a tego nie chcemy.
Oto i osławiony przepływomierz w całej okazałości. Zwracam uwagę na moją oporną śrubkę na której polamałem końcówkę.
SPOSÓB: ZACHOWUJĄC SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ małym pilnikiem do metalu opiłowałem podstawę łba śruby tak aby podstawa była prostokątna. Dzięki temu można złapać ją małym kluczem francuskim albo kombinerkami i po pokonaniu pierwszego oporu swobodnie wykręcić.
Tak wygląda właściwy przepływomierz. U mnie był.... idealnie czysty :) Czyścimy go psikając na niego środkiem do odtłuszczania tarcz hamulcowych. W ŻADNYM PRZYPADKU NIE DOTYKAMY "DRUCIKÓW" żadną watą etc. TYLKO psikamy, czekamy chwilę aż rozpuści potencjalny syf i tak aż do uyskania takiego stanu jak na zdjęciu.
Teraz prosta sprawa a mianowicie wkręcania nowych śrub. KONIECZNIE NALEŻY JE WKRĘCIĆ NA SMAR (najlepiej miedziowy). Do przepływomierza nie zagląda się zbyt często a jeżeli już to znacznie przyjemniej jest jak nie trzeba nic piłować. Wkręty są standardowe czyli do kupienia dosłownie wszędzie. Oryginalne były nieco dłuższe, ale po skręceniu wszystkiego do kupy całość trzyma się idealnie.
Teraz jest dobry moment na to aby założyć nowe opaski metalowe. Mi jedna się rozpadła a druga zaraz by się rozpadła zatem nie było najmniejszego sensu się szczypać tylko wymienić obydwie. Umieściłem je tak aby zamek był na górze - w ten sposób łatwiej kontrolować siłe z jaką zakręca sie opaski. W tle widać nówkę sztukę filtr powietrza :)
PRZYPOMINAM O ZAKRĘCANIU OPASEK Z WYCZUCIEM! DELIKATNIE!
Poniżej pokrywa filtra powietrza z insertami (tulejkami w które wkręca się śruby) które SMARUJEMY SMAREM PRZED WKRĘCENIEM ŚRUB.
Całość skręcamy w odwrotnej kolejności i na samym końcu podpinamy akumulator. Po właczeniu silnika nie powinno być żadnego świecenia się kontrolki CHECK ENGINE. Mając na uwadze, że komputer się zresetował proponuje dać hyumobilowi dłuższa chwilę aby pochodził na wolnych obrotach a następnie wedle strony Arbiter.pl "Jazda powinna trwać około 5km i przez ten czas należy np na 2 lub 3 biegu rozpędzać auto od niskich obrotów do około 5 tyś i hamować silnikiem i tak na zmianę z różnym tempem przyspieszania. Komputer nauczy się i już gotowe"
U mnie nie wystąpiły żadne problemy po tej operacji - nawet jeżeli nic się nie dzieje to warto tam raz "na filtr powietrza" zajrzeć i zobaczyć czy nie ma jakiegos syfu na naszej przepływce.
Powielanie,
kopiowanie,
oraz wykorzystywanie zdjęć czy też jakichkolwiek innych
elementów ze strony
endurorider.pl oraz grafik do celów reklamowych i handlowych
bez zgody autora
jest naruszeniem prawa i będzie ścigane. Wszelkie materiały graficzne
oraz
tekstowe opublikowane na stronie Endurorider.pl można kopiować i
udostępniać
jedynie za zgodą autora. Wszystkie teksty a także zdjęcia na tej
stronie są
mojego autorstwa. Zgodnie z Dz. U. 94 Nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94
Nr 43
poz. 170, kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych
materiałów w
całości lub w części bez mojej zgody jest zabronione i stanowi
naruszenie praw
autorskich.